Pierwszy raz pakowałem się na vanlife jakby to były wakacje all inclusive. Trzy walizki, sześć par butów, kurtka puchowa na minus dwadzieścia i bikini. Po dwóch dniach okazało się, że mam za mało ciepłych skarpet, za dużo letnich koszulek i ani jednej drugiej warstwy która faktycznie sprawdza się w deszczu. Wieczorem siedziałem przy fotelu kierowcy z mokrymi nogami w skarpetach i zastanawiałem się dlaczego nikt nie napisał porządnego pakowniaku.
Po kilku tysiącach kilometrów i kilkunastu wyjazdach mam swoją listę. Działa od trzeciego sezonu, sprawdzona na trasie Bałkany, w Tatrach, na nadbałtyckiej mżawce w czerwcu i w upale czterdziestostopniowym pod Splitem. Ten artykuł to ta lista, ze wskazaniem co działa, czego nie kupować i jak liczyć ilości żeby nie wozić ze sobą drugiej szafy.
System trzech warstw, baza, termiczna, ochronna
Zasada pierwsza: pakuj na warstwy, nie na pogodę
Najczęstszy błąd początkującego vanlajfera, kupić jedną grubą bluzę pod kurtkę i myśleć że temat zamknięty. Problem w tym, że w drodze pogoda zmienia się dwa razy dziennie. Rano dziewięć stopni i mgła, południe dwadzieścia trzy w słońcu, wieczór znowu jedenaście, w nocy czasem siedem. Gruba bluza w południe cię zabije, w nocy nie wystarczy.
Działa system trzech warstw, nawet w lecie:
Warstwa bazowa (przy skórze): koszulka z bawełny lub merino, szybkoschnące majtki, skarpety
Warstwa termiczna (środkowa): bluza z kapturem, polar lub cienka kurtka puchowa
Warstwa ochronna (zewnętrzna): kurtka przeciwdeszczowa lub softshell
W praktyce na 7 dni potrzebujesz po 2 do 4 sztuk warstwy bazowej (codziennie zmieniana), 2 sztuki warstwy termicznej (zmieniana co 3 dni), 1 warstwa ochronna (rzadko zmieniana, prawie nigdy nie pierze się w trasie).
Zasada druga: licz dni, nie sztuki
Tu jest mała magia. Na 7 dni nie potrzebujesz 7 koszulek i 7 par majtek, jeśli masz dostęp do kampingu z pralnią lub zatrzymujesz się gdzieś gdzie da się zrobić małe pranie ręcznie.
Realny pakowniak na tydzień, dla osoby która raz w trasie zrobi pranie:
4 koszulki bawełniane krótki rękaw
2 koszulki długi rękaw lub bluzki cieńsze
2 bluzy z kapturem (jedna ciepła na wieczory, jedna lżejsza na chłodne poranki)
1 polar lub kurtka puchowa kompresowana
1 kurtka przeciwdeszczowa
2 spodnie długie (jeansy plus dresowe lub trekkingowe)
1 spodenki krótkie
5 par bielizny (do prania w trasie)
5 par skarpet (3 zwykłe, 2 grube na chłodne wieczory)
1 strój kąpielowy
2 czapki (z daszkiem na słońce, ciepła na zimne poranki)
1 buff albo cieńszy szal
Dwie bluzy z kapturem to nie nadmiar. Jedną nosisz, drugą masz suchą po deszczu. Sprawdzone w sytuacji gdy wczoraj dorwała cię burza pod Bieszczadami i dzisiaj rano potrzebujesz suchej warstwy żeby jechać dalej.
Co kupić, na czym oszczędzić
Na trasie szybko się okazuje co naprawdę pracuje. Trzy rzeczy w które warto zainwestować:
Bluza z kapturem dobrej jakości
To jest twój główny ciuch wieczorny przez cały sezon poza pełnym latem. Powinna być z mieszanki bawełny i poliestru (nie czysta bawełna, bo długo schnie po nocnym deszczu pod markizą i mechaci się szybko po wielu praniach). Polska produkcja zazwyczaj znaczy lepsze szwy i tkaninę o wyższej gramaturze, niż ta sama metka w sieciówce za pół ceny.
W naszej kolekcji bluz z kapturem MyVanlife większość modeli ma gramaturę około 320 gsm, co działa od jesieni do wczesnego lata. Krój unisex sprawdza się zarówno samodzielnie, jak i pod kurtkę przeciwdeszczową bez nieprzyjemnego efektu napiętej dzianiny.
Koszulki na zmianę: bawełna premium
Tu się nie oszczędza. Tania koszulka z marketu po pięciu praniach zaczyna mechacić się i tracić kształt. Na trasie pierzesz częściej niż w domu i koszulki dostają więcej, słońca, potu, pyłu z drogi. Bawełna czesana premium daje pewność że po dwóch sezonach koszulka dalej wygląda dobrze.
Z koszulek MyVanlife na vanlife najlepiej sprawdzają się Vanlife Soft Salvia (kolor ziołowy szałwii, neutralny, nie pokazuje plam), Embrace Sand (piaskowy, pasuje do każdej palety) i klasyczna biel Embrace White na lato.
Skarpety i bielizna funkcjonalna
Najmniej seksowna pozycja w pakowniaku, najbardziej wpływa na komfort. Skarpety merino kosztują 50 zł za parę, ale przez 4 dni się nie pocą, suszą się przez noc i nie śmierdzą. Bielizna sportowa (poliester z elastanem) suszy się 2 godziny po praniu ręcznym pod prysznicem.
Czego NIE pakować
Lista rzeczy które prawie wszyscy biorą, a potem wożą całą trasę nieotwarte:
Ubrania “na lepszą okazję”, czyli koszula, marynarka, sukienka. Vanlife to nie wesele.
Kompletny zestaw treningowy, jeśli normalnie nie biegasz w domu, w trasie też nie pobiegniesz. Jeden T-shirt sportowy plus krótkie spodenki wystarczą jeśli zachce ci się raz pójść po plaży.
Buty z wysoką cholewką “na ewentualność”, jeden komplet trekków plus klapki to maksimum. Sneakersy do kupienia chleba.
Wełniany sweter babci, romantyczne, ale w praktyce nie wytrzyma jednego deszczu.
Drugi piżamowy zestaw, śpisz w bawełnianej koszulce z dnia. Vanlife.
Trzy packing cubes plus wieszaki, cała garderoba kampera
Jak pakować w ograniczonej szafie kampera
W kamperze masz mniej miejsca niż myślisz. Sprawdzone systemy:
Packing cubes (kostki organizacyjne), 3 sztuki: bielizna, warstwy bazowe, warstwy termiczne. Dwie minuty żeby znaleźć skarpety w nocy.
Wieszaki w jednym miejscu, jeśli masz garderobę, używaj jej tylko na kurtki i bluzy. Resztę składaj w kostki.
Brudna torba (jedna kostka), trzymaj brudne rzeczy oddzielnie, najlepiej w torbie z siatki która oddycha.
Buty pod fotelem, nie na półce nad łóżkiem. Smród zostaje.
Cztery sezony, cztery palety kolorów
Pakowniak per sezon
Wiosna (kwiecień, maj)
Najtrudniejszy sezon, bo różnice temperatur potrafią być 25 stopni między dniem a nocą. Plus mokro.
Koszulki bawełna 4 sztuki (długi i krótki rękaw mix)
Bluzy z kapturem 2 sztuki (cieplejsza plus lżejsza)
Polar lub kurtka puchowa 1 sztuka
Kurtka przeciwdeszczowa 1 sztuka
Spodnie długie 2 sztuki
Bielizna 5 sztuk
Skarpety 5 par (z czego 2 grube)
Czapka ciepła plus z daszkiem
Lato (czerwiec, lipiec, sierpień)
W nocy potrafi być 12 stopni nawet w lipcu w górach. Nie zostawiaj jednej bluzy.
Koszulki bawełna 5 sztuk
1 koszulka długi rękaw na komary o zmierzchu
Bluza z kapturem 1 lekka
Kurtka przeciwdeszczowa cienka 1 sztuka
Krótkie spodenki 2 sztuki
Spodnie długie 1 sztuka (na trekking lub chłodniejszy wieczór)
Bielizna 5 sztuk
Skarpety 5 par
Strój kąpielowy
Czapka z daszkiem
Jesień (wrzesień, październik)
Najpiękniejszy sezon na vanlife, najtrudniejszy do upakowania bo potrzebujesz wszystkiego.
Koszulki bawełna 3 sztuki
Koszulki długi rękaw 2 sztuki
Bluzy z kapturem 2 sztuki (jedna gruba, jedna średnia)
Polar i kurtka puchowa 1 sztuka
Kurtka przeciwdeszczowa 1 sztuka
Spodnie długie 2 sztuki
Bielizna 5 sztuk (1 termoaktywna na chłodne dni)
Skarpety 5 par (3 grube)
Czapka ciepła plus buff plus rękawiczki cienkie
Zima w kamperze
Tu już nie działa “co zabrać”, tylko “czy w ogóle masz ogrzewanie i izolację w kamperze”. Zakładamy że tak.
Koszulki termoaktywne 3 sztuki (bawełna lub merino)
W trasie pranie staje się elementem rytuału. Trzy sposoby:
Pralnia w kampingu, raz na 5 do 7 dni. Kosztuje 15 do 25 zł za zestaw, suszarka 10 zł. Plus kawa w międzyczasie.
Pranie ręczne pod prysznicem, codziennie 1 sztuka (skarpety, koszulka, bielizna). Suszą się przez noc na sznurku w kabinie kampera.
Pranie w wiadrze z trzepakiem, oszczędność wody, ale w polskich warunkach klimatycznych trudno wysuszyć grubsze rzeczy szybko.
Detergent: jeden mały plastikowy słoik mydła w kostce do prania ręcznego plus mała butelka koncentratu na pralnię. Razem zajmuje pół litra w szafce.
FAQ
Czy 7 sztuk koszulek to nie za mało na tydzień?
Nie, jeśli planujesz 1 pranie w trasie. Z czterech bawełnianych koszulek nosisz dwie dziennie (rano świeża, wieczorem znowu wyciągasz wczorajszą jeśli była tylko godzinę noszona). Pranie po 4 dniach refreshuje cały zestaw.
Co lepsze, bawełna czy merino?
Bawełna jest tańsza, miękka, szybko brudzi się i traci formę po wielu praniach. Merino kosztuje 3 do 5 razy więcej, ale praktycznie nie śmierdzi nawet po 3 dniach noszenia, schnie szybciej i jest cieplejsza. Na 7 dni vanlife mix działa najlepiej, 4 koszulki bawełniane plus 1 merino na trekking.
Ile bluz z kapturem brać?
Minimum 2. Jedna na sobie, druga sucha w szafce. Sprawdzone w sytuacji gdy musisz przebrać się w środku dnia po deszczu.
Czy potrzebuję wiatrówki ORAZ kurtki przeciwdeszczowej?
Nie, jedna porządna kurtka przeciwdeszczowa (membrana 10000 mm słupa wody) pełni obie funkcje. Cienka wiatrówka jest dodatkiem dla osób które dużo chodzą piesko i lubią coś bardzo lekkiego na codzień.
Co z butami?
Para sneakersów na codzień, para trekków lub butów wodoodpornych na deszcz lub trekking, para klapek lub sandałów. Trzy pary butów to maksimum jeśli nie wiesz dokładnie po co bierzesz czwartą.
Jak pakować ubrania żeby się nie pogniotły?
Składaj jak naleśnik, nie jak kostka. Zwijasz koszulkę w rolkę, wsadzasz do kostki. Mniej zagnieceń, więcej miejsca. Bluzy zwijaj odwrotnie, kapturem do środka.
Podsumowanie
Pakowniak vanlife to nie kompletna szafa, tylko kompletna kombinacja warstw. Trzy warstwy razy dwa do trzech kompletów wystarczą na 7 do 10 dni z jednym praniem. Inwestuj w bluzę z kapturem, koszulki premium i porządne skarpety, oszczędzaj na rzeczach “na ewentualność” których w 90% przypadków nie wyciągniesz z szafki.
Najgorszym pakowaniem w drodze jest to którego nie chce się rozpakować po przyjeździe. Zacznij mniej, dopisz w trasie czego ci brakuje. Po trzech wyjazdach masz swoją listę.